czwartek, 23 kwietnia 2015

Recenzja "Rywalki"

Hej, Książkocholicy!

Dziś piszę tu innego posta niż zwykle. (Na tym blogu od dziś będą różne recenzje, i posty związane z książkami) Więc jak już pewnie widzicie po tytule piszę do Was recenzje o 1 części trylogii "Rywalki". Recenzje chciałabym podzielić na  4 części. Mianowicie najpierw o fabule książki, potem moje wrażenia, następnie ciekawostki o książce no i wiśenką na torcie będzie ocena okładki. ;) No to zaczynamy! 

FABUŁA

BEZ SPOJLERÓW:
Książka opowiada o Ami. Jest ona zwykłą mieszkanką Illei. Zakochaną na zabój w swoim chłopaku Aspenie. Społeczność w Illei jest podzielona na klasy. Ami jest piątką czyli należy do klasy artystów. Zaczęły się Eliminacje. Czyli wielki konkurs, w którym dziewczyny toczą "walkę" o ręke księcia Maxona. Ami jako jedynej z grona dziewczyn w Illei nie podobają się Eliminacje i nie chce trafić do pałacu. Jedank jej rodzicom podoba się pomysł Eliminacji. Jednak gdy Ami spotyka Maxona faktycznie stwierdza iż spełnia wymagania jej księcia z bajki. Ale wie, że przez miłości do Maxonem może stracić ukochanego. Ami jest zmieszana.


MOJA OPINIA
Uważam, że fabuła książki jest naprawde ciekawa. Pani Cass napisała ją prostym językiem ale jednocześnie pięknym. Naprawdę z chęcią czytałam tą książke i nie chciałam by się skończyła. Zachęcam do przeczytania, naprawdę dobra książka. Mam ochotę przeczytać ją jeszcze raz. 


CIEKAWOSTKI
Książka na pisana przez Kierę Cass wyjdzie w filmowej ekranizacji o czym poinformowało mnie studio Warner Bross. 
(Niestety o tej książce nie ma zbyt wiele ciekawostek)


OKŁADKA
Okładka jest  zachowana w ładnej kolorystyce. Jest przyjemna w dotyku i bardzo kreatywnie wykonana. Minusem jest to, że na okładce widnieje najprawdapodobniej Ami. Ja wolę sobie wyobrażać postacie a  gdy autor sam nażuca obraz postaci wydaje mi się to dość głupie. (To tylko moja opnia) Tył jak i przód są naprawdę ładne i tego się trzymajmy. Za całokształt książki daje 9/10 :) 



Mam nadzieje, że takie posty Wam się podobają jeśli tak to napisz opinię w komentarzy a także recenzje jakiej książki chciałbyś zobaczyć w kolejnym tego typu poście! Buziaki! 
Pa książkocholiku!






wtorek, 14 kwietnia 2015

Nowa krew

Otworzyłam oczy. Jak zwykle zaczynam dzień od spojrzenia w okno, żeby sprawdzić jaka jest pogoda. Dziś jest zimno i pada deszcz. Zimne krople odbijają od okna.  Po podwórku biega mały czarny kot. Chirurg zabronił wychodzić mi z domu, przez najbliższy tydzień. Spojrzałam na nogę, muszę zmienić opatrunek. Poszłam do łazienki tam zmieniłam bandaż, umyłam zęby, przebrałam się i opanowałam swoje włosy. Na dole czekała na mnie kartka z napisem; Kochanie, zrób sobie śniadanie i pójdź do łóżka masz dużo leżeć. Ja wrócę około 16. Buziaki! Mama.
Chwyciłam nóż skroiłam bułkę i posmarowałam ją prawie roztopionym masłem. Zaglądnęłam do lodówki zastanawiając się co jeszcze dodać do kanapki. Zdecydowałam się posmarować ją masłem orzechowym. Zrobiłam sobie kakao i usiadłam z jedzeniem przy stole. Jedną ręką trzymam kanapkę przy ustach a drugą łapie długopis i  rysuje bazgroły. Ostatni gryz kanapki popiłam kakaem. Poszłam na górę. Wskoczyłam na łóżko, a za mną wskoczył Micki. Poczułam ból na nodze. Podłożyłam poduszkę pod głowę i chwyciłam książkę. Przeczytałam jeden wers jakieś dwadzieścia razy i dalej nie mogłam go zrozumieć. Nie mam siły czytać, oczy same mi się zamykają. Zasnęłam.
***
Obudził mnie cichy dzwonek wydobywający się mojego telefonu. To Bonnie. Odbieram.
-Halo- z telefonu wydobywa się cichutki głosik.
-Cześć. Przepraszam, że nie odbierałam.
Po krótkiej rozmowie wyszło na to, że Bonnie koniecznie chce się ze mną jutro spotkać. Musi do mnie przyjść ja nie mogę wychodzić z domu. Zrobiło mi się zimno. Wiatr przewiewa przez okno. Chwytam bluzę leżącą koło mnie. Spojrzałam na ścianę na moim łóżkiem, tam widniał plan lekcji. Nie rozumiem czemu Bonnie nie może chodzić do naszej szkoły. Wtedy wszystko było by lepiej. Jednak moje życie to jeden wielki pech. Patrzyłam w okno zamyślając się po co ja tak właściwie żyje. Usłyszałam cichy pisk Mickiego.